en
Wstecz
Aktualności

Autorski monolog Roberta Makłowicza wygłoszony w spektaklu "Krakowiacy"

01.12.2013

 

Tu gdzie mieszkamy, w Małopolsce, królują dziś kebab, pizza i burgery, choć o palmę pierwszeństwa z niemi walczą też zapiekanki, sprytnie skomponowane z buł czerstwych, masy pieczarkowo-maziowej, sera żółtopodobnego i sosu keczap, co go w Polszcze keczupem zowią. To potrawy tylko teoretycznie młode, bo po prawdzie wszystkie mają korzeń arcystary. Kebab na przykład musiał pojawić się w grodzie Kraka już w roku pańskim  966 wraz z Ibrahimem ibn Jakubem, kupcem sefardyjskim i szpiegiem arabskim, przecie Sefardyjczycy i Arabowie do dziś bez kebaba nigdzie poza dom nosa nie wytkną.

Po Bonie Sforzy spadkiem jest pizza i słuszny afekt do niej tutejszych mieszkańców, a że najwięcej pizzerii krakowskich rozlokowało sie w okolicach dworca też nie jest przypadkiem, gdy zważyć na podobieństwo słów Sforza i dworca.

Popularność burgerów w Krakowie nie świadczy wcale o bezkrytycznym naśladownictwie diety mieszkańców Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. To kolejny przejaw kultu historii, hołd składany tym razem naczelnikowi Kościuszce i jego długim amerykańskim peregrynacjom. Każdy kęs burgera to ponownie przeżywana bitwa pod Saratogą, a zarazem przysięga na krakowskim Rynku, to wciąż ponawiana insurekcja. Jak każe kościuszkowskie przesłanie, burgery trafiły pod strzechy, wraz z innymi stanami zachwycają się nimi bez przeszkód i podkrakowscy włościanie, których tak bardzo naczelnik ukochał.

A zapiekanki? Ich konsumpcja to wcale nie kulinarna katastrofa, jak twierdzi jeden profesor z AGH, lecz celowe działanie. Ów uczony mąż wskazuje na oczywiste związki zapiekanek z buntem wójta Alberta i działalnością króla Łokietka, czyszczącego gród z teutońskich zdrajców. Słynne zdanie: „soczewica, miele ziarno młyn”, miało w rzeczywistości brzmieć: „zapiekanka, topi sery piec”.

Jedno się nie zmieniło: po jedzeniu piją zazwyczaj mężczyźni po małym kieliszku wódki, a kobiety wiernie ich w tem naśladują. 

Sklep
Copyright © 2013 Robert Makłowicz All Rights Reserved.
Projekt graficzny, ilustracje: Andrzej Zaręba
Projekt UX i wdrożenie: ME & MY FRIENDS