en
Wstecz
Aktualności

Odpowiedź Roberta Makłowicza

19.03.2017

Szanowni Państwo,


 

Pojawiają się kolejne głosy drugiej strony, jak niestety muszę nazwać mych interlokutorów z TVP. Zabrała go również Pani Ewa Świecińska, reżyserka odpowiedzialna za powstanie i kształt feralnego spotu. Zarzuca mi po wielekroć mijanie się z prawdą. Nie zamierzam jednak detalicznie roztrząsać jej wersji wydarzeń, gdyż tak się ona ma do rzeczywistości, jak śledź po japońsku do do Tokio i Osaki.
Nie dam się wciągnąć w tandetną brazylijską telenowelę, pełną pomówień i niemożliwych do sprawdzenia oskarżeń. Teraz mam się tłumaczyć z żartów na temat wypadku Pani Premier, za chwilę usłyszę, że podważałem gdzieś wynik bitwy pod Grunwaldem lub w pikelhaubie na głowie bezcześciłem narodowe symbole. To makiawelska taktyka wciągnięcia mnie w dyskusję znaną z politycznego piekiełka, po której nikt już nie będzie wiedział. kto ukradł rower, a komu go ukradziono. Ufam jednak, że w tym wypadku nie zdoła ona odnieść sukcesu.
Istota sporu jest bowiem prosta, jak amerykańska autostrada i klarowna, niczym alpejskie powietrze wiosną: nie dostałem scenariusza przed kręceniem spotu, zatem go też nie podpisałem, co jest normalną praktyką telewizyjną, gdy się komuś scenariusz wręcza, użyto w spocie jedynie części mej wypowiedzi, zmieniając w ten sposób jej pierwotny kontekst.
Przez 20 lat trzymałem się z dala od polityki i teraz też nie dam się w nią wciągnąć. Niezależnie od tego, kto rządziłby telewizją publiczną, na podobną manipulacje zawsze zareagowałbym tak samo.
Smacznego,

 

Robert Makłowicz

Oświadczenie Roberta Makłowicza z dnia 17 marca 2017 r.

17.03.2017

Szanowni Państwo,

 

 

Dostarczono mi przed chwilą kurierem urzędowe pismo, w którym TVP odstępuje od umowy na realizację cyklu „Makłowicz w podróży” z chwilą odebrania epistoły. To oznacza, że po prawie dwudziestu latach me programy niebawem znikną z anteny telewizji publicznej, a niektóre nakręcone już premierowe odcinki nie zostaną przez nią kupione i wyemitowane. Domagałem się publicznie i domagam nadal wycofania spotu reklamującego TVP, w którym zmanipulowano mą wypowiedź, umieszczając ją w kontekście bieżącej polityki, której lepkiego jęzora starałem się w swej telewizyjnej aktywności unikać, jak pocałunku śmierci. Jednak nie udało się, pozostał absmak gorszy, niźli po konsumpcji płucek na kwaśno w barze dworcowym za Gomułki.


 

Ukłony,

Robert Makłowicz

Oświadczenie Roberta Makłowicza

12.03.2017

Szanowni Państwo,                          

 

MOJA WYPOWIEDŹ W TVP ZOSTAŁA ZMANIPULOWANA.
Z pewnym opóźnieniem, wywołanym nieobecnością w naszej Ukochanej Ojczyźnie, obejrzałem spot reklamowy Telewizji Polskiej, a w nim siebie, prawiącego komplementy pod adresem tejże. Słowa, których użyłem, dotyczyły programu Bake Off: Ale ciacho! -  o czym świetnie wiedzieli realizujący spot - jednak świadomie i bez mej wiedzy zacytowali je w innym kontekście.

 

Robert Makłowicz

 

Robert Makłowicz kwestuje podczas 25. WOŚP

15.01.2017 Robert Makłowicz kwestuje podczas 25. WOŚP


W niedzielę 15 stycznia odbył się 25. finał Wielkiej Orkiestry Świąteczniej Pomocy. Robert Makłowicz od lat wspiera WOŚP przypomnijmy chociażby licytację ilustracji Andrzeja Zaręby, która powstała podczas prac nad stroną internetową. Gwasz z podobizną Roberta i autografami obu panów został wylicytowany za prawie  1000 zł.  http://www.maklowicz.pl/o-mnie/robert-maklowicz/aktualnosci/ilustracja-andrzeja-zareby-z-podobizna-roberta-maklowicza-na-aukcji-wosp-u

W tym roku po raz pierwszy Robert został wolantariuszem i z puszką Orkiestry kwestował w niedzielę w swoim rodzinnym mieście, na Krakowski Rynku. Udział w akcji tak skomentował na swoim profilu FB "Pierwszy raz zbierałem ale czasy są trudne a ludzka solidarność, życzliwość i uśmiech bezcenne!".

Dzień wcześniej udzielił wywiadu Monice Waluś z krakowskiego dodatku Gazety Wyborczej, w którym przedstawił swoje poglądy na temat dobroczynności i samej akcji.

"Robert Makłowicz o WOŚP: Liczy się dobroczynność, a nie poglądy

Odkąd pamiętam, WOŚP była jednym z symboli tego, że nasz kraj się zmienił. Rozmowa z Robertem Makłowiczem, publicystą kulinarnym i podróżnikiem, wolontariuszem WOŚP.

Monika Waluś: Od lat wspiera pan Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, ale podczas 25. finału po raz pierwszy będzie pan wolontariuszem.

Robert Makłowicz: Od samego początku życzliwym okiem spoglądałem na Orkiestrę i starałem się wspierać jej działalność. W tym roku zapytano mnie, czy mogę włączyć się w akcję jako wolontariusz, a że mam kilka godzin wolnych w tę niedzielę, to z chęcią stanę gdzieś z puszką i będę kwestował. A co mnie do tego zachęciło? Świat i życie.

Wydawało się do niedawna, że WOŚP to jedna z niewielu akcji, które jednoczyły ludzi bez względu na wiek i przekonania. Jak się okazuje, obecnie wyciągane są przeciwko niej różne ideologiczne działa. Nie przypadkiem w zeszłym roku ta akcja miała większe powodzenie niż, powiedzmy, trzy lata temu, bo owoc - przynajmniej w części - zakazany smakuje lepiej."

Pełny tekst wywaidu znajdziecie tutaj:
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,21241554,robert-maklowicz-o-wosp-liczy-sie-dobroczynnosc-a-nie-poglady.html#BoxLokKrakLink

 

 

Galeria zdjęć

Roberta Makłowicza podsumowanie 2016 r.

31.12.2016 Roberta Makłowicza podsumowanie 2016 r.

 

"Makłowicz ostry jak nigdy! Idiotyzmy, burdele i fatalny 2016

– Nie jestem oszalałym ekologiem, ale jak u nas ktoś tak mówi, dostaje etykietę opętanego lewaka, cyklisty i weganina. A ja nie jestem nawet wegetarianinem. To tak się porobiło kompletnie kretyńsko, że jak ktoś powie, że się nie powinno palić węglem, to znaczy, że jest lewakiem – mówi nam Robert Makłowicz, pisarz, publicysta krytyk kulinarny i podróżnik. W szczerej rozmowie z KRKnews.pl opowiada o “kompletnych idiotyzmach” oraz “fatalnym pod każdym względem 2016 roku”.

– Będę zachowywał się jak ponury starzec – uśmiecha się Makłowicz. – Mieszkam w Krakowie, bo tu się urodziłem i nie znalazłem cały czas lepszego miejsca w Polsce do mieszkania, ale z punktu widzenia zawodowego wcale nie musiałbym, bo ja tu nic nie robię. To miasto niczego ode mnie nie chce, niczego ode mnie nie oczekuje – przyznaje w rozmowie z naszą dziennikarką Karoliną Stencel.

KRKnews: Widzi pan szklankę do połowy pełną czy do połowy pustą?

Robert Makłowicz: Najczęściej staram się dostrzegać, ile rzeczywiście jest w niej płynu. 

Nie lubi pan mówić o sobie: kucharz.

Bo równie dobrze, każdego, kto chodzi po górach można by nazywać alpinistą, a tak nie jest. Nie jestem kucharzem. Kucharz to ktoś, kto skończył odpowiednie szkoły i zajmuje się zbiorowym żywieniem. Ja natomiast jestem wyłącznie hobbistą. Nie gotuję w restauracji, nie karmię ludzi. Poprzez swój program telewizyjny staram się opowiadać o kulturze danego miejsca i uświadamiać, że kuchnia jest ważnym elementem kultury, o czym, w czasach PRL-u, wiele osób zapomniało.

Mijający rok 2016 był dla pana dobry?

....."

Wywiad pochodzi ze strony krk.news.pl a z Robertem Makłowiczem rozmawiała Karolina Stancel

Cały wywiad przeczytasz na:
http://krknews.pl/maklowicz-ostry-nigdy-idiotyzmy-burdele-fatalny-2016-wywiad/

 

 

Świątecznie życzenia Roberta Makłowicza

23.12.2016 Świątecznie życzenia Roberta Makłowicza

Szanowni Państwo,


choć pamiętam świetnie moment, w którym pisałem Państwu zeszłoroczne życzenia, już wypada usiąść nad kolejnymi. Nie ma w tym nic złego, wyjąwszy błyskawiczny upływ czasu, życzenie ludziom wyłącznie miłych rzeczy wypływa wprost z mej natury. Zatem życzę Wam Moi Drodzy - niech tym razem będzie mi  wybaczona owa nieznośna czasem familiarność - ciepła, niczym we wnętrzu czynnego wulkanu, miłości silnej jak w „Trędowatej” (choć ze szczęśliwszym zakończeniem), apetytu Gargantui, stołu Lukullusa, zdrowia japońskich bądź kaukaskich stulatków, kanclerskiego rozumu  (może być nawet i Bismarck), a przede wszystkim tego, czego sami najmocniej pragniecie. Wspaniałych Świąt i niechaj każdy moment w nadchodzącym roku ma smak tej małmazji, która widnieje na zdjęciu.

Robert Makłowicz

 

Wigilijne menu Roberta Makłowicza

07.12.2016 Wigilijne menu Roberta Makłowicza


Choć nasz Kościół całkiem niedawno i zupełnie niespodziewanie ogłosił, że w Wigilię nie musimy przestrzegać postu, to dla nikogo, kto interesuje się historią kulinariów, wiadomość ta nie jest żadnym odkryciem. Boże Narodzenie jest najradośniejszym ze świąt, a radość z postem w parze nie idzie. W wielu katolickich krajach w Wigilię jada się ochoczo mięso, a my, odmawiając go sobie, kierujemy się nie tyle prawidłami wiary, co narodową tradycją. Tradycją tak piękną, że zmieniać ją byłoby zbrodnią wobec naszych przodków. Tusząc, że niewielu z Państwa zdecyduje się podawać podczas wigilijnego misterium golonkę w piwie lub Stroganoffa, podaję zestaw mych ulubionych, postnych, lecz zarazem cieszących duszę i ciało dań.

 


Domowy barszcz
Trudno wyobrazić sobie ten wieczór bez barszczu. Ja również nie potrafię sobie go wyobrazić z barszczem kupnym. Zrobienie zakwasu w domu jest zajęciem bajecznie łatwym. Właśnie barszcz postny, a nie wielkanocny, taki zrobiony na wywarze spod szynki czy wędzonki, najpełniej oddaje cudowny buraczany aromat, tak pięknie współgrający z wywarem grzybowy.
U mnie w domu do barszczu podaje się zawsze uszka. Cienkie, choć sprężyste ciasto makaronowe, ortodoksyjnie prawdziwkowe nadzienie. Z tym samym nadzieniem i barszczem doskonale smakują pieczone  pierożki z kruchego ciasta, które jadłem przy innej okazji i coś czuję, że najbliższa wigilia się bez nich nie obędzie.

Grzyby suszone panierowane
Ten nieskomplikowany przepis pochodzi z dawnych wieków, a efekty daje sensacyjne. Tak przygotowane grzyby smakują wprost genialnie, bowiem są mięciutkie i równocześnie chrupiące, a kondensacja grzybowego smaku jest w nich niezwykła. Ważne, by użyć najpiękniejszych, przebranych główek. Nóżki lepiej zostawić do farszu.

Pierogi z kapustą i rakami (przepis z Bristolu)
Kapitalne pierogi z kapustą jadłem kiedyś w warszawskim Bristolu i nie omieszkałem poprosić o przepis. Obecność rakowych szyjek doskonale nawiązuje do gustów dawnych Polaków. Proszę się nie przerażać trudna dostępnością raków – racze szyjki kupić można bez trudu, sprzedawane są w słoiczkach w zalewie.

Karp po żydowsku
Cała sztuka zrobienia porządnego karpia po żydowsku polega na tym, by nie dodawać do wywaru żelatyny, w tym celu trzeba użyć głów, ogonów i płetw ze sztuk, przeznaczonych np. do smażenia. Ważny jest balans smakowy pomiędzy słodkością cebuli wzmocnionej odrobiną cukru i rodzynkami oraz pikantnością pieprzu.

Sandacz z wody z jajkiem
Dzisiejsza dominacja karpia to wynik niedostatków peerelowskiego handlu i braku innych ryb. Dawniej jadano w Wigilię również szczupaki, sumy i liny, a sandacze pochłaniano z wyjątkową ochotą. Gotowana ryba z jajkiem i roztopionym masłem to jedna ze specjalności polskiej kuchni.
Nasza kuchnia zna dziesiątki przepisów na karpia, niestety nader rzadko obecnie wykorzystywanych. Te trzy pochodzą sprzed lat i myślę, że w trosce o dobro wspólne warto je odkurzyć: karp po polsku, karp gotowany w piwie, karp w czarnym sosie.

Potica orzechowa
Uwielbiam makowce i orzechowce z drożdżowego ciasta. W Słowenii i Północnych Włoszech odkryłem przepis, niezwykle do naszego zbliżony, dający produkt bardzo wilgotny i aromatyczny, w smaku podobny do naszych tradycyjnych w tym względzie wypieków, a jednak lepszy. Już od paru lat jemy poticę w Boże Narodzenie i cieszymy się z tego niezwyle.

Kutia
Człowiek mający korzenie we Wschodniej Galicji bez kutii świąt sobie nie wyobraża. To przesłodka słodycz, mnie osobiście smakuje wersja najskromniejsza, kanoniczna, choć niektóre przepisy wydziwiają z dodawaniem do kutii brandy lub skórki pomarańczowej. Orzechy, miód, pszenica i mak to składniki magiczne, ich spożywanie ma znaczenie rytualne, z pogańskich czasów się biorące. A pogańscy Słowianie brandy i pomarańczy z pewnością nie znali.  

Kompot z suszu
Normalnie nie piję kompotu z suszu i nikt u mnie w domu tego nie czyni. W Wigilię też bywam samotnym amatorem kompotu, jednak smak polskich śliwek, suszonych w piecach do wędzenia, przydymiony i głęboki, wzrusza mnie bardzo w ten wieczór. Proszę pamiętać, by nie używać do produkcji kompotu z suszu śliwek kalifornijskich, bo są w smaku całkowicie jałowe.

Strudel z jabłkami
To pewne odstępstwo od powszechnie znanych potraw wigilijnych. Strudel jedzony chętniej w dawnej Galicji, niż innych częściach Polski.
 

Robert Makłowicz

Przepisy na wszystkie wymienione wyżej potrawy znajdziecie tutaj:
http://www.maklowicz.pl/pl/przepisy/wigilia

 

20. Targi Książki w Krakowie

27.10.2016 20. Targi Książki w Krakowie


Serdecznie zapraszamy wszystkich odwiedzających tegoroczne 20. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie na stoisko Wydawnictwa Wysoki Zamek (B42 hala Dunaj).

W tym roku Robert Makłowicz będzie gościł u swojego wydawcy 29 października w sobotę, w godzinach od 13.00 do 15.00 oraz 30 października w niedzielę, w godzinach od 10.30 do 12.30.

Niewątpliwie jest to szansa na osobiste otrzymanie autografu, zrobienie sobie wspólnego zdjęcia, kupienia nowej książki "Dalmacja. Książka kucharska" oraz rozmowę z autorem.

Natomiast 30 października, w niedzielę o godz. 12.30 zapraszamy (do Sali Budapeszt) na spotkanie autorskie z Nidą Degutienė, autorką książki o współczesnej kuchni żydowskiej pt. „Smaki Izraela”, które poprowadzi Robert Makłowicz. Spotkanie odbędzie się w ramach programu towarzyszącego tegorocznym Targom Książki, którego głównym bohaterem jest Izrael.

Targi odbędą się w hali EXPO przy ul. Galicyjskiej 9.

Galeria zdjęć

Robert Makłowicz gościem Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie

09.09.2016 Robert Makłowicz gościem Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie

 

Robert Makłowicz będzie gościł w Lublinie w dniach 9 - 11.09 na 8 edycji Europejskiego Festiwalu w Lublinie. W tym roku tematem przewodnim jest Armenia. Robert, który ma ormiańskie pochodzenie i wielokrotnie odwiedził Armenię świetnie wpisuje się w plan Festiwalu.
Zapraszamy na otwarty pokaz kulinarny w wykonaniu Roberta dn. 09.09 o godz. 18.00 na placu Po Farze oraz spotkanie autorskie, które odbędzie się 10.09 o godz. 16.00 w Grand Hotelu przy ul. Krakowsie Przedmieście 56.

Pełny program Festiwalu znajdziecie tutaj:
http://europejskifestiwalsmaku.pl/program-europejskiego-festiwalu-smaku-w-lublinie/

 

Galeria zdjęć

"Przy stole z Makłowiczem" w radiu Opole

15.08.2016

 

Przez cały lipiec Robert Makłowicz gościł w porannym, autorskim programie Kacpra Śniegórskiego "Kacper smakuje". Od poniedziałku do piątku panowie spotykali się o godz. 10.40 by porozmawiać na ważkie tematy nierozerwalnie związane z kuchnią i gastronomią nie tylko Śląska Opolskiego. "Przy stole z Makłowiczem" to 20 rozmów, które możecie posłuchać na stronie Radia Opole:

http://radio.opole.pl/384,3,wybierz-sie-z-nami-na-kulinarny-szlak-opolskiego

 

videos

"Przebyliśmy lata świetlne jeśli chodzi o świadomość kulinarną ale do Marsa jeszcze nie dolecieliśmy"

Wszystkie
Formula
Sklep
Copyright © 2013 Robert Makłowicz All Rights Reserved.
Projekt graficzny, ilustracje: Andrzej Zaręba
Projekt UX i wdrożenie: ME & MY FRIENDS